Jak pandemia Corona wpłynie na przyjęcie kryptowalut? Eksperci ważą

Jeśli koronawirus po raz pierwszy wydawał się czysto zdrowotnym kryzysem, to ostatnie kilka tygodni pokazało, że to nic innego. Globalny rynek akcji spadł, a wiele sektorów uznawanych obecnie za nieistotne stoi w obliczu masowych zamknięć, siejących spustoszenie w różnych branżach, w tym w turystyce, hotelarstwie i handlu detalicznym. 

Rynki kryptowalut również nie wyszły bez szwanku, odzwierciedlając globalny krach finansowy. 12 marca cena bitcoina spadła o ponad 40%. Moment nie mógł być bardziej niefortunny, biorąc pod uwagę, że cena kryptowalut zaczęła pokazywać długo oczekiwane bycze sygnały. 

W chwili pisania tego tekstu było wstępne oznaki powrotu do zdrowia w cenie Bitcoina, ale jeszcze nie do poziomu z początku marca. Nadchodzący halving bitcoina w maju może nadal dawać iskierkę nadziei, że rynki odbiją się w ciągu najbliższych kilku miesięcy. 

Czas pokaże, czy takie odbicie obejmie niegdyś rozkwitający ruch DeFi. W połowie lutego, zanim panika koronawirusa zapanowała, w DeFi było ponad 1,2 miliarda dolarów. 

Jednakże, gdy ceny kryptowalut gwałtownie spadły 12 marca, DeFi doświadczyło pierwszego wydarzenia „Black Swan”. Pożyczki Maker o wartości ponad 4 milionów dolarów nagle nie zostały zabezpieczone żadnymi aktywami bazowymi, co stawia najbardziej znanego dApp Ethereum w ułamku sekundy awaryjne wyłączenie. Obecnie łączne aktywa zainwestowane w DeFi wynoszą nieco ponad 500 milionów dolarów, czyli mniej niż połowę szczytu w 2020 roku. 

Czy jest więc nadzieja na kryptowaluty? Być może sprawy nie są tak ponure, jak mogłoby się wydawać. 

Koronawirus jako impuls do adopcji?

Zanim wybuchła panika COVID-19, przyjęcie technologii blockchain w przedsiębiorstwach wyglądało obiecująco. Już na początku marca pojawiły się doniesienia o tym trzy czwarte kadry kierowniczej postrzegają blockchain jako strategiczny priorytet w 2020 roku. 

Wraz z nagłym spadkiem cen akcji okaże się, czy firmy nadal będą odkładać budżety na działania związane z transformacją cyfrową. Jednak zwróciliśmy się do Liora Yaffe, głównego dewelopera i współzałożyciela Jelurida, firmy zasilającej łańcuchy bloków Ardor i Nxt, o jego podejście. Uważa, że ​​nie jest to tak jednoznaczne, stwierdzając: 

„Kryptowaluty istnieją w wirtualnym świecie, więc dopóki ludzie mają działające połączenie internetowe, a duża część populacji jest nadal zdrowa, trudno jest dostrzec jakikolwiek bezpośredni wpływ pandemii na przyjęcie technologii blockchain”.

Wydaje się, że krach cenowy Bitcoin z pewnością wzbudził zainteresowanie niektórych inwestorów detalicznych. Dostawca platformy Fiat-to-Crypto onramp Simplex zgłoszone to wpisowe do kryptowalut wzrosło czterokrotnie w dniach 12-14 marca. 

„Jest oczywiste, że wiele osób postrzegało niedawny spadek jako okazję do zakupu, a nie znak, że tezy inwestycyjne kryptowalut zostały unieważnione” – powiedział The Block, dyrektor generalny Simplex, Nimrod Lehavi. 

W szczególności inwestorzy europejscy kupili BTC, które spadły do ​​6000 USD. To bez wątpienia nie przypadek, że w tym tygodniu Europa była centralnym punktem wirusa. 

Krypto i korona – te same błędy popełnione przez rządy? 


Rosnąca popularność kryptowalut od dawna sprawia, że ​​regulatorzy drapią się po głowach. Niektóre kraje, takie jak Szwajcaria czy Singapur, przyjęły bardziej zrelaksowane, pragmatyczne podejście do technologii, co prowadzi do proliferacji startupów w tych hubach. 

Jednak inne kraje, w tym Stany Zjednoczone i Indie, były bardziej nieprzejrzyste w podejściu do kryptowalut i ofert monet. To podejście doprowadziło do oskarżenia tłumienia innowacji w tych krajach, w których znajdują się bogate zasoby utalentowanych programistów. 

Lior Yaffe uważa, że ​​ta rozbieżność w podejściu między różnymi rządami jest również widoczna w wysiłkach na rzecz walki z koronawirusem i wyjaśnia, jak uważa, że ​​utrudnia to sukces w obu przypadkach. 

„Znacznie lepszym podejściem do radzenia sobie z pandemią byłoby, gdyby globalny zespół ekspertów, odpowiedzialnych za dobro ludzkości, wydał wytyczne oparte na obiektywnych informacjach, odkładając w ten sposób na bok względy polityczne”.

Perspektywy na przyszłość

To, czy globalna i kryptograficzna gospodarka może przetrwać panikę z powodu koronawirusa, zależy prawdopodobnie od tego, jak długo potrwa kryzys. W końcu im szybciej naukowcy znajdą szczepionkę lub zaczną działać środki zapobiegawcze, tym szybciej sytuacja wróci do normy, a gospodarka może zacząć się ożywić.. 

Jednak uszkodzenie można było odczuć w innym miejscu. Yaffe dodał ostatni komentarz, wyjaśniając: 

„Pandemia uderzyła, gdy stopy procentowe są historycznie niskie, a wiele krajów jest mocno zadłużonych. Ponadto obywatele wielu krajów już rozwinęli głęboką nieufność wobec swoich rządów, aw połączeniu z następstwami pandemii mogliśmy dostrzec punkt zwrotny, który może mieć długotrwały efekt ”.

Jeśli ten ostatni punkt okaże się trafny, może okazać się kluczowym punktem zwrotnym dla przyjęcia kryptowaluty. W końcu Bitcoin i kilka innych kryptowalut nie działa pod żadną centralną kontrolą. Dlatego osoby pozbawione praw wyborczych działaniami swoich rządów mogą starać się zapewnić, aby ich finanse znajdowały się w pełni pod ich kontrolą.. 

Mike Owergreen Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
follow me
Adblock
detector